rozczarowanie
Chyba takie tytuł pasuje do określenia mojego weekendu... Miało być nadrabianie Walentynek, a było spotkanie z ludźmi, których chętnie bym w fromalinie oglądała... Nie to, że ich nie lubię, ale po prostu nie lubię!! Wkurzyli mnie ostatnio więc w nagrodę spędziłam z nimi pół dnia, który był przeznaczony dla Mojego Słońca... Może sobie znalazł inną skoro mnie tak cały weekend unikał i co rusz wymyślał powody, dla których nie możemy się spotkać?? Albo popadam w paranoję, albo to rozczarowanie wykrzywia mi rzeczywistość... Po prostu wściekła jestem... Miało być inaczej, fajniej i cudowniej, a było tak jak z każdym kolegą... Nie powinno tak być, gdy spotykam się z chłopakiem... Po prostu kicha...
Myślę, że już to z siebie wyrzuciłam... Ale czy na pewno??
2007-02-18 19:56:37
...napociła się i wymyśliła Kress_Ka... skomentuj (1)
|